Ruchome wydmy z psem

     Jednym z ciekawszych miejsc w okolicach Łeby są ruchome wydmy. Leżą na terenie Słowińskiego Parku Narodowego pomiędzy jeziorem Łebsko a morzem. Unikalną atrakcję turystyczną można zwiedzić… z psem!

 

     Do ruchomych wydm najlepiej dojechać od strony miejscowości Rąbka. Na dużym parkingu można zostawić samochód i zadecydować w jaki sposób dotrze się celu wycieczki. Możliwości jest kilka. Trasę można pokonać pieszo, wypożyczyć rower lub zdecydować się na kurs meleksem. Wszystkie opcje dostępne są z psem. Zgodnie z regulaminem Słowińskiego Parku Narodowego psa na jego teren można wprowadzić wyłącznie na smyczy i tylko na szlaki turystyczne położone poza plażą.

 

     Zdecydowaliśmy, że do ruchomych wydm dotrzemy pieszo. Tija potrzebuje ruchu, więc spacer był idealny. Trasa piesza prowadzi przez las, specjalną ścieżką przygotowaną pod spacerujących turystów. Liczy nieco ponad 5 kilometrów. Dla psa jest do pokonania bez problemu. Nawierzchnia przyjazna dla psich łap, a drzewa gwarantują cień. Na całej trasie rozstawione są liczne kosze na śmieci, do których można wrzucić również psie odchody.

 

     Na wydmach pomimo pełnego słońca pies czuje się doskonale. Trzeba tylko pamiętać o wodzie i regularnym schładzaniu psa. Za wejście na teren Słowińskiego Parku Narodowego pobierana jest opłata, ale nie dotyczy ona czworonogów.

Pozdrawiam!

A.

7 myśli na “Ruchome wydmy z psem

        1. Tak, nie wpuszczają psów na teren Słowińskiego Parku Narodowego. Informacja jest ukryta na stronie parku, gdzieś na samym dole zakładek.

          1. „Na terenie Parku nie wolno:
            (,,,)
            – wprowadzać psów na plaże, z wyjątkiem psów asystentów osób niepełnosprawnych (…}

            8.Dopuszcza się wprowadzanie psów do Parku wyłącznie na smyczy i tylko na szlaki turystyczne położone poza plażą. ( ograniczenie nie dotyczy psów asystentów osób niepełnosprawnych)”

            To chyba oznacza, że tylko na plażę nie można wchodzić z psem, a w lesie i na wydamch można.

  1. Coś tu jest nie tak z psami. Ja ze swoim przyjeżdżam do Łeby od ponad 7 lat specjalnie chodzę dalej aby niektórym ludziom nie przeszkadzał pies. A dzisiaj podjechał do mnie patrol straży parku z pretensjami dlaczego ja tu w wodzie spaceruje z psem gdzie wokoło nie było żywej duszy. I Pan stwierdził że jest od 17 lat. Dziwne akurat że podjechał do mnie a wracając do głównego wejścia minąłem ponad 30 psów z właścicielami i jakoś nikt się przejmował że w tłumie są duże psy w wodzie z dziecmi i starszymi ludźmi. Nadmienię żadnych znaków z zakazem nie było przy wejściu na plażę a strażnik odpowiedział że wiatr zdmuchnal. To jak to jest sterty butelek po alkoholu się wala i nie tylko po tzw. parku a człowiek z psem nie może się schłodzić. Panie Strażniku następnym razem przyprowadzę psa do Pana aby Pan popilnował tylko nie wiem kto kogo będzie pilnował. Za dużo jest ludzi którzy są młodsi i chcą się wywyższyć bo mają kawałek mundurku. Także poinformowany zostałem że z psem przed Łeba albo dopiero w Rowach tu niech Pan nie przyjeżdża. Tak mi powiedział. Pozdrawiam strażnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.